czwartek, 11 czerwca 2015

Recenzja: Planeta Organica, Głęboko oczyszczająca maseczka do cery tłustej i mieszanej

Gdzie to lato, chciałoby się spytać? Szybko przyszło, rozochociło i jeszcze szybciej uciekło. Przyznajcie się, kto już złapał pierwszą opaleniznę? Ja już jestem zaopatrzona w filtry i żadne słońce mi niestraszne! Chociaż należę raczej do tych co nie przepadają za opalenizną, w tym roku mam w planach zagraniczne wojaże, więc być może od dobrych dwóch lat uda mi się przybrać odrobinę mniej blady odcień skóry ;) Ale lato to nie tylko filtry, ale też zmora dla skóry tłustych i mieszanych oraz okres jeszcze bardziej zwiększonej produkcji sebum. Jak się z tym uporać? Być może dzisiejsza bohaterka tego posta przypadnie wam do gustu, tak jak mi.


Opis producenta: Maseczka z morską glinką wzbogacona leczniczymi minerałami i mikroelementami delikatnie oczyszcza skórę i zwęża pory, normalizuje funkcje gruczołów łojowych. Wydobywana z głębi morska glina posiada właściwości silnie absorbujące, wyprowadza ze skóry toksyny, jednocześnie ją dotleniając. Tybetańska zielona herbata przywraca skórze sprężystość, poprawia elastyczność, odświeża, wyrównuje koloryt.

SPOSÓB UŻYCIA: Nanieść na czystą i wilgotną skórę twarzy delikatnymi masującymi ruchami (około 5-7 minut). Zmyć ciepłą wodą.

SKŁADNIKI: Aqua enriched with Maris Clay, Camelia Sinensis Leaf Extract, GlycerinNLaminaria Digitata Extract*, Fucus Vesiculosus Extract, Citrus Medica Limonum Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Нippophae Rhamnoides  Oil*, Cetearyl AlcoholN, Calendula Officinalis Oil, Angelica Acutiloba Root Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Chamomilla Recutita Oil, Gingko Biloba Extract, Tocopheryl Acetate, Sodium Ascorbyl Palmitate, Panthenol, Retinyl Palmitate, Rubus Caesius Oil, Rosa Canina Flower Oil,  Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Lavandula Officinalis Oil, Salvia Officinalis (Sage) Oil, Echinacea Purpurea Extract, Oreganum Vulgare Extract, Curcuma Longa (Turmeric) Root Extract ,  Eucalyptus Citriodora Oil , Salix Alba Bark Extract, Salicylic Acid, Caprylyl Glycol, ChlorophullN, Benzyl AlcoholNI.
(*)  SKŁADNIKI ORGANICZNE
(NSKŁADNIKI POCHODZENIA NATURALNEGO
(NISKŁADNIKI IDENTYCZNE Z NATURALNYMI

Pojemność i cena: 100 ml za około 16 zł w sklepach internetowych


Opakowanie: Wygodne, przyjemne dla oka, kolorystka bardzo adekwatna dla kosmetyku naturalnego. Ze słoiczków najlepiej jest nabierać zawartość czystą bagietką kosmetyczną, aby nic nie dostało się do środka i nie skróciło terminu ważności naszego produktu.

Konsystencja i zapach: Pasta jest dość gęsta, dlatego najlepiej rozprowadzać maseczkę zwilżonymi palcami, aby nie naciągać niepotrzebnie skóry. W całości zatopione zostały płatki peelingujące, ale są tak delikatne, że gdyby ich nie było, nic by to w moim odczuciu nie zmieniło. Zapach jest mocno roślinny, ja go bardzo lubię, już w sam w sobie przynosi relaks. Jest też naturalny, bez sztucznych dodatków.

Skład: Cóż mam powiedzieć, stosunek ceny do ilości drogocennych składników roślinnych jest imponujący. Znajdziemy tutaj glinkę morską, ekstrakt z liści zielonej herbaty, glicerynę pochodzenia naturalnego, ekstrakt z alg listownic palczastych, ekstrakt z glona morszczyna pęcherzykowatego, olejek cytrynowy, oliwę z oliwek, olej z rokitnika, olej z nagietka, olej z korzenia arcydzięgiela, olej awokado, olej z rumianku, ekstrakt z miłorzębu, witaminę E, witaminę C, pantenol, czyli witaminę B5, witaminę A, olej z jeżyny, olej z płatków róż, olej ze słodkich migdałów, olej z lawendy wąskolistnej, olej z szałwii, ekstrakt z jeżówki purpurowej, ekstrakt z oregano, ekstrakt z korzenia kurkumy, olejek eukaliptusowy, ekstrakt z kory białej wierzby oraz kwas salicylowy.


Właściwości: Uwielbiam tę maseczkę przede wszystkim za skuteczną seboregulację bez wysuszania skóry. Dzięki bogactwu olejków nie muszą się jej obawiać posiadaczki cer takich jak moja, czyli mieszanych. Po jednym zastosowaniu nie sprawi, że znikną nam wszystkie zaskórniki, ale nakładana regularnie, czyli 2-3 razy w tygodniu skutecznie je ograniczy oraz wspomoże w walce z przebarwieniami. Zawiera składniki o działaniu zarówno antybakteryjnym i złuszczającym jak i nawilżającym. Zazwyczaj stosuję ją nakładając zwilżonymi palcami i masując przez około 5 minut, a następnie zostawiam na kolejne 5. Jej zapach to dla mnie dodatkowy atut, działa jak aromaterapia.

Podsumowanie: Jest to bardzo dobry, naturalny produkt za niewielkie pieniądze. Pojemność jest naprawdę spora, i jeśli ktoś tak jak ja lubi testować nowe produkty, może narzekać. Jednak zużyję ją na pewno z przyjemnością do samego końca i na pewno zakupię ją jeszcze ponownie.

2 komentarze :

  1. Muszę sprawdzić czy mają w swojej ofercie również maski nawilżające, moja sucha skóra na maskę głęboko oczyszczającą prawdopodobnie zareagowałaby ogromnym przesuszeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak najbardziej mają w ofercie maseczkę nawilżającą - algową. jest dobra, ale wolę maseczki nawilżające kremowe, których nie trzeba zmywać i można cieńszą warstwę nałożyć zamiast kremu na noc. moim ulubieńcem aktualnie jest maseczka nawilżająca z nuxa ;)

      Usuń