poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Bana-love or bana-no? Recenzja bananowego duetu do włosów od The Body Shop

Do marki The Body Shop mam dość chłodne podejście, gdyż to kolejna firma pozująca na sprzedającą kosmetyki naturalne, jednak znalezienie w ich składach kilku składników roślinnych to duże osiągnięcie. Mimo wszystko o bananowym duecie do włosów było tak głośno swojego czasu w blogosferze, więc gdy miałam okazję nabyć go drogą wymiany, kierując się myślą, że jeśli sama nie spróbuję, to się nie dowiem, przygarnęłam dwie żółte butle. Niedawno sięgnęły dna, więc czas na kilka słów, co o nich sądzę.


Opis producenta: /szampon Bananowy szampon, kultowy kosmetyk z 1990 roku znów w sprzedaży. Nowa wyśmienita seria naturalnych kosmetyków Anita`s Favourites. Szampon posiada wspaniałe właściwości odżywcze, włosy są miękkie, lśniące. Bardzo intensywny zapach szampon zawdzięcza ekwadorskim bananom. Produkt nie testowany na zwierzętach.

/odżywka Lekka bananowa odżywka do włosów swoje właściwości odżywcze i intensywny zapach zawdzięcza ekwadorskim bananom, które stanowią główny jej składnik. Dzięki odżywce bananowej włosy są miękkie, lśniące i odżywione. Nowa seria Anita`s Favourites ma w swojej ofercie kultowe produkty firmy The Body Shop, stawia również mocno na ekologię. Bananowa odżywka do włosów została po raz pierwszy wypuszczona na rynek w roku 1988.

Cena: 25zł za butelkę

Pojemność: 250 ml

Skład: /szampon Aqua/Water/Eau, Sodium Laureth Sulfate, Musa Paradisica Fruit (Banana), Cocamidopropyl Betaine, Glyceryl Hydroxystearate, Sorbitan Sesquicaprylate, Phenocyethanol, Sodium Chloride, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Mel/Miel/Honey, Panthenol, Polyquaternium-7, Stearic Acid, Citric Acid, Palmitic Acid, Parfum/Fragrance, Disodium EDTA, Ascorbic Acid, Sodium Hydroxide, CI 19140/Yellow 5, CI 14700/Red 4

/odżywka Aqua/Water/Eau, Musa Paradisica Fruit (Banana), Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Phenoxyethanol, Hydroxyethylcellulose, Lecithin, Mel/Honey/Miel, Panthenol, Propylene Glycol, Parfum/Fragrance, Benzyl Alcohol, Ascorbic Acid, Citric Acid, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, CI 15985/Yellow 6, CI 19140/Yellow 5


Opakowanie: Oba produkty umieszczono w butelkach z zamknięciem na klik i przykryto estetyczną etykietką w minimalistycznym stylu, jednak nie pozostawiającymi wątpliwości co do zawartości. Butelki są dość twarde, jednak nie miałam problemu z wydobyciem obu produktów do samego końca, bez ich rozcinania.

Konsystencja i zapach: Szampon jak widać na powyższym zdjęciu, jest przeźroczysty o żółtawym zabarwieniu, odżywka ma bardziej intensywny odcień i jest gęstsza. Zapach jest owszem bananowy, jednak do prawdziwego banana dużo mu brakuje, szczególnie po spienieniu na głowie. Zapach nie utrzymuje się długo na włosach.

Skład: Najciekawsze składniki aktywne to znajdujące się na wysokiej pozycji ekwadorskie banany, pochodzące z upraw fair trade, miód i pantenol. W szamponie niestety znajdziemy SLS, nie ma informacji jakiego pochodzenia. Tak jak już wspominałam, jest to typowo drogeryjny skład wzbogacony ekstraktami roślinnymi, więc dla mnie bez szału.

Właściwości: Ochów i achów nad tymi produktami było dużo, jednak na moich włosach się nie sprawdziły. Szampon niestety przy codziennym stosowaniu je obciążał, próbowałam go stosować na zmianę z szamponem do włosów ze skłonnością do przetłuszczania się Kloran, a później go z nim mieszałam, jednak problem nie ustąpił. Odżywka za to była zbyt lekka na długość, gdzie mam włosy rozjaśniane, także w efekcie otrzymywałam po kilku godzinach tłusty skalp ze spuszonym dołem.

Podsumowanie: Ten duet się u mnie nie sprawdził, nie mam też ochoty na testowanie innych produktów The Body Shop. Ostatnio ogólnie mam dużego pecha do produktów włosowych, co nie otworzę od dobrych 3 miesięcy, kompletnie się u mnie nie sprawdza. Na dniach wyciągam z zapasów duet allepo od Planeta Organica, ich balsam marokański bardzo mi służył, więc mam nadzieję, że w końcu moje włosy powrócą do dobrej kondycji.

4 komentarze :

  1. moda na kosmetyki TBS panuje od kilku dobrych lat, pamiętam jaką reklamę tej marce zrobiły dziewczyny z mojej klasy ,dosłownie jakby im za to płacili! Osobiście mam mieszane uczucia do tej marki, mają fajne żele pod prysznic w o wiele za wysokiej cenie regularnej i błyszczyki do ust w słoiczkach oba typy produktów są bardzo wydajne co jest dużym plusem. Znane wszystkim masełka do ust nie zrobiły u mnie forory kiedy po kilku tygodniach moje grejpfrutowe 'cudo' się zważyło... i 3/4 słoiczka do kosza. Na swojej chciejliście mam kilka kosmetyków ich marki ale pomijając aspekt cenowy to coraz bardziej zniechęcam się do nich, zastanawiał mnie ich bananowy szampon,jakoś nigdy nie natknęłam sie na niego będąc w TBS i teraz jestem za to ogromnie wdzięczna. Przy moich trudnych i wymagających włosów oj wątpię by dawał chociażby neutralne odczucia. Trzymam kciuki ,że twoje włosy wydobrzeją ;) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy intensywnie regenerują się olejkami, dziękuję! Z TBS mam jeszcze masło do ciała z jakiegoś ich testowania, ale było tak słabe w moim odczuciu, że nie miałam siły pisać o nim na blogu...

      Usuń
  2. Miałam ochotę na tą odżywkę, ale w sumie sama nie wiem... Lubię takie mocno odżywiające a ta pewnie byłaby za lekka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam jeszcze jedną opinię, że ta odzywka sprawdza się przy włosach w dobrej kondycji, a moje rozjaśniane potrzebują dobrego dociążenia i nawilżenia, więc możliwe, że i u ciebie by się nie sprawdziła...

      Usuń