poniedziałek, 6 stycznia 2014

Recenzja: Balea Professional, Oil Repair Spulung + przedłużenie oddawajki

Piękna wiosna tej zimy, nie uważacie? :D Sądzicie, że uda nam się w tym roku uniknąć marznięcia? Chociaż chyba byłoby trochę smutno, gdyby cała zima obyła się bez śniegu :-)
Dzisiaj przychodzę do was po pierwsze z przedłużeniem oddawajki - do 19 stycznia, czyli moich urodzin :D Więc jeśli jeszcze się nie zgłosiłyście, to macie okazję! A po drugie - z recenzją odżywki Balea Professional, która szturmem podbiła blogosferę. Jeśli chcecie poznać moją opinię na jej temat, zapraszam.


Opis producenta: Profesjonalna odżywka do suchych i zniszczonych włosów, zawierająca pielęgnujący olejek arganowy. Nawilżający kompleks z białka pszenicy, pantenol oraz gliceryna stymulują i pobudzają cebulkę włosa oraz wzmacniają całą jego strukturę.

Cena: 1,45 euro

Pojemność: 200 ml

Skład: AQUA · GLYCERIN · CETEARYL ALCOHOL · ISOPROPYL PALMITATE · BEHENTRIMONIUM CHLORIDE · ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL · PARFUM · PANTHENOL · ISOPROPYL ALCOHOL · SODIUM BENZOATE · HYDROLYZED WHEAT PROTEIN · POTASSIUM SORBATE · CITRIC ACID.


Opakowanie: Miękka tubka, trochę ślizga się w mokrych rękach. Czasami zdarzało mi się wycisnąć zbyt dużo produktu ze względu na rzadką konsystencję. Oczywiście wymaga rozcięcia aby wydobyć resztki ;-)

Konsystencja i wydajność: Odżywka ma bardzo rzadką konsystencję, Co niestety przekłada się na kiepską wydajność. Mi starczyła na ok. 20 aplikacji. Na szczęście nie jest droga :-)

Zapach: Coś w kierunku drogeryjnego kokosa, ja bardzo go polubiłam.

Skład: Bardzo prosty i krótki, bez silikonów, parabenów, formaliny itp. Z wartościowych składników mamy dużo gliceryny oraz olej arganowy, pantenol i białko pszenicy. Jest to produkt wegański.

Działanie: Naczytałam się dziesiątek pochwalnych postów na temat tej odżywki, więc nic dziwnego, że używając jej po praz pierwszy oczekiwałam cudu. I niestety się rozczarowałam. Nie wiem, czy to kwestia przyzwyczajenia moich włosów do silikonowych odżywek, czy wyjątkowo kiepski bad hair day, ale po pierwszym użyciu po wysuszeniu i rozczesaniu włosów wyglądały one, jakbym niczego na nie nie nałożyła. Na szczęście nie poddałam się i konsekwentnie używałam jej dalej, zwiększając jedynie nakładaną ilość do prawie pełnej garści. I nagle coś zaczęło się zmieniać, włosy były gładkie, łatwo było je rozczesać, sądzę, że nawilżenie też się poprawiło. Z wielkiego zawodu narodziła się wielka miłość. Odżywka delikatnie dociąża włosy, ale ich nie obciąża, więc spokojnie można ją nakładać również na skalp. Z czasem udało mi się też opracować technikę nakładania, która pozwoliła na ograniczenie jednorazowej dawki ;-) Jest to tania i lekka emolientowa odżywka do codziennego stosowania i powiem wam, że dużo bardziej przypadła mi do gustu niż osławiony Garnier z masłem karite i awokado.

Podsumowanie: Ja na pewno kupię tę odżywkę jeszcze nie raz, szczególnie do częstego, codziennego stosowania.

13 komentarzy :

  1. z serii profesjonalnej Balei, używam tę do włosów kręconych (jeśli jesteś ciekawa recenzja na moim blogu) :). Zdziwiła mnie konsystencja, w moim przypadku jest ona zbita i gęsta, a przez to bardzo wydajna. Przy następnych dm'owskich zakupach, skusze się na tą serie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam i uwielbiam ;) sama zamierzam niedługo napisać jej recenzję ;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpisuję tą odżywkę na listę zakupową w DM! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niedawno ją nabyłam, mam nadzieję że się u mnie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam własnie Garniera i jestem zadowolona. Do tej odzywki mam utrudniony dostęp.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiłam sobie ostatnio tą fioletową, ciekawe czy wypadnie równie dobrze ;) Gdy będę znowu w DM chętnie sięgnę i po nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzy mi się ta odżywka. Chyba w końcu kupię ją w jakimś sklepie online ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie miałam okazji próbować tej odżywki ale zaciekawiła mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie mam dostępu do tych kosmetyków. Chętnie bym ją wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie zapoznam się z tą odżywką:) Przyzwyczaiłam się, że nie mogę żałować swoim włosom kosmetyków pielęgnacyjnych. Pożądany efekt uzyskuję wówczas, gdy nakładam solidną porcję produktu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam ją i używam tylko raz na jakiś czas, bo jest taka dobra i mi jej szkoda :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja zawsze dla lepszego efektu trzymam odżywkę lub maskę na włosach przez 20 lub 30 minut, wtedy nawet po najgorszym kosmetyku do pielęgnacji włosów widać jakiś efekt. :)

    OdpowiedzUsuń