sobota, 7 grudnia 2013

Upominki ze spotkania blogerek we Wrocławiu

Hej! Wiem, że obiecałam wam tego posta na czwartek, ale adoptowanie kota i praca znów mnie odciągnęły od bloga. Tak, mam kota. Jest to kotka, Ksena (albo Xenna na zaparcia, jak kto woli) i zdążyła już porozwalać i pozrzucać wszystko, co się znajduje w moim pokoju. Na szczęście powoli się aklimatyzuje i miejmy nadzieję, zaprzyjaźni z pozostałymi futrzakami. A dzisiaj zapraszam was na post chwalipięcki, czyli upominki od sponsorów zlotu blogerek we Wrocławiu!



Na dobry początek, jedna z paczuszek, która cieszy najbardziej, czyli worek od Pat&Rub! Chciałbym też gorąco podziękować pani Marcie, która mimo iż niestety nie mogła być z nami, to przesłała nam te cudowności. Muszę się wam przyznać, że nie wytrzymałam i musiałam wypróbować mgiełkę i masełko i pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne, chociaż masełko pachnie cytryną, karmelu i wanilii ja tu nie wyczuwam :( Ale jego właściwości wynagradzają wszystko!


Z paczuszki od Miraculum najbardziej zainteresował mnie krem o ciekawym i obiecująco wyglądającym składzie i podkład Joko, gdyż jako jedyny ma szanse pasować do mojej bladej karnacji.

  
Paczuszka od Sylveco to kolejna porcja ekscytacji, gdyż jak wiecie uwielbiam naturalne składy! Słyszałam wiele dobrego o ich produktach i nie mam pojęcia, dlaczego jeszcze bliżej się z nimi nie zaznajomiłam, ale jest okazja to nadrobić.


Soraya uraczyła nas swoimi najświeższymi nowościami. Czy jest ktoś, kto mógłby się oprzeć tym słodkim opakowaniom? Żel pod prysznic pachnie mega, mega słodko, jak żelki malinowe!


Paczuszka od Paese także wygląda obiecująco, pomadka z dodatkiem olejku arganowego, cień w neutralnym odcieniu i płyn micelarny. Może w końcu przekonam się do noszenia pomadek?


CC kremu od Bell niestety nie przetestuję, za ciemny, za to być może zaprzyjaźnię się z tintem, tylko najpierw douczę się, jak się takich wynalazków używa ;-)


Kolejna mega niespodzianka, to sample osławionej odżywki Revitalash. Mam straszną ochotę ją wypróbować, mam tylko nadzieję, że po zakończeniu kuracji nie wypadną mi wszystkie rzęsy i nie zostanę łysa :P


Smakowicie pachnące migdałem szampon i odżywka od hurtowni NewStyler kuszą zapachem, a nowa seria G3 naturalnym składem. Tylko jak ja zużyję te litrowe kolosy?!


Bransoletkę od Who noszę już od kilku dni i powiem wam, że całkiem się polubiłyśmy, a nie podejrzewałabym jej o to! Jest leciutka i wygodna i nie przeszkadza, więc podejrzewam dłuższy romans, chociaż nie jest to do końca mój styl ;-)


Kolejne naturalne skarby od The Secret Soap Store. Przygodę z tą marką niefortunnie zaczęłam od olejku do masażu, który niestety był parafinowym tworem i rozstaliśmy się po kilku nieudanych próbach współpracy, ale już wiem, że TSSS ma dużo więcej do zaoferowania! Wspominałam wam już o genialnym kremie do rąk z 20% masłem shea, a do testów otrzymałyśmy eliksir do ciała i mini mydełka i sól do kąpieli, która obłędnie pachnie już przez opakowanie.


Eveline również obdarowało nas nowościami, nie miałam jeszcze nic od nich z kolorówki, więc chętnie przetestuję tusz do rzęs i błyszczyki.


Zostałam też wylosowana do otrzymania miniaturki perfum ze sklepu Close2You, jak widać po ubytku są już w użyciu, chociaż zapach niestety nie do końca mi odpowiada, za to podoba się każdemu kogo pytałam xD


A to już łupy z wymianki, po wstępnych testach cieszy mnie róż ze Sleeka, dziękuję Aguś! ;*

Jest tego naprawdę sporo, dziewczyny się postarały, także spodziewajcie się małej "oddawajki", gdyż sama na pewno nie dam rady tego zużyć ;-)

19 komentarzy :

  1. Jakie ładne prezenciki :) Tego żelu z Sylveco jeste ciekawa, kupiłam babci świąteczny zestaw Sylveco właśnie z tym żelem, wiem, że ona takich produktów nie używa, to się ze mną podzieli :D
    Mam nadzieję, że kotek się szybko zaaklimatyzuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kotem się aklimatyzuje, sądzę, że będzie nam razem dobrze :)
      Też jestem strasznie ciekawa tego żelu, tylko kiedy ja go otworzę z takimi zapasami ;-)

      Usuń
  2. Ile cudowności do testowania :) malinowa soraya pachnie obłędnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem, ciekawe czy pod prysznicem będzie pachnieć tak samo i nie za słodko ;-)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, też się bardzo cieszę z upominków :)

      Usuń
  4. Świetne paczuszki. Same cuda dostałyście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tintu nie miałam :( Ja jestem zadowolona z Sylveco i Pat&Rab, a najmniej się postarał Virtual ;)

    PS. A gdzie paczka od Cece of Sweden? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Omg, na dwa razy te zdjęcia rozbiłam, bo cały czas o czymś zapominałam, jak widać dalej się nie udało xD Dołożę przy okazji następnej sesji :P

      Usuń
  6. Pisałam o tym maśle z PAt & Rub niedawno i też karmelu czy wanilii tam nie czuję, jest za to sztuczna cytryna:/

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawe produkty dostałyscie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mówisz, że ten podkład z Joko jasny jest? ;> Bo ja nawet go nie spróbowałam, jak zobaczyłam takie ciemne opakowanie...

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam tą wersję Otulającą z Pat&Rub i mam takie same zdanie jak Ty - bardziej wyczuwalna jest świeża cytryna, czymś tam przełamana, ale niekoniecznie jest to karmel i wanilia. :) Próbowałam już kuracji do rąk Sylveco i niestety bubel, a podkładałam mega nadzieje w nim, jednak sama firma jest świetna! Też ucieszył mnie jasny kolor podkładu Joko i póki co podoba mi się :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Od kilku dni używam kremu Miraculum i jestem z niego zadowolona:) Świetnie nawilża. Jednocześnie chroni skórę przez mrozem i wiatrem. Mam nadzieję, że stosowany na dłuższą metę nie pogorszy stanu mojej kapryśnej cery:)

    Podzielam Twoje zdanie nt. żelu pod prysznic marki Soraya. Pachnie obłędnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Spoko tego- dla mnie zupełnie nieznane produkty;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam ten zapach Mia, skończył mi się chyba w zeszłym miesiącu i lubiłam go. Chociaż jak dla mnie jest bardziej na wiosnę niż na teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sylveco ma świetne kremy i pomadki ochronne :) Z okazji DDD zamówiłam sobie ten rumiankowy żel do mycia twarzy - ciekawe, jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pat&Rub normalnie zazdroszczę a Revitalash używaj do woli. Kocham ta firme a odzywki używam drugi rok i jest super!

    OdpowiedzUsuń
  15. zazdroszczę wszystkiego z Pat&Rub kosmetyki są naprawdę świetne :D

    OdpowiedzUsuń