niedziela, 10 listopada 2013

Dobre i tanie! Rival de Loop, Preparat do demakijażu

Długo mnie tu nie było. Za długo. Ale tydzień niestety ma tylko 7 dni, teraz na szczęście mam chociaż niedziele wolne, więc będzie kiedy złapać oddech i coś niecoś na blogu napisać. Dzisiaj chciałabym wam przedstawić pierwszy post z serii "Dobre i tanie!", czyli o produktach, które kosztują grosze, a ich działanie jest na 5+!


Opis producenta: 
- nie zawierający tłuszczu
- z wyciągiem z ginkgo i ogórka
- nieperfumowany
Preparat do demakijażu nie zawierający tłuszczu delikatnie i dokładnie usuwa makijażu niewodoodporny. 

Cena: 4,99 zł, często w promocji

Pojemność: 100 ml

Skład: Aqua, Butylene Glycol, Cocamidopropyl Betaine, Panthenol, Glycerin, Sodium Lactate, Sodium PCA, Methylparaben, Sodium Chloride, Cucumis Sativus Fruit Extract, Ginko Biloba Leaf Extract, Propylparaben, Pantolactone, Sodium Benzoate, Fructose, Glycine, Inositol, Lactic Acid, Niacinamide, Urea, Citric Acid.


Moja opinia: Przede wszystkim muszę wam powiedzieć, że na tyle polubiłam się z jednofazowymi, beztłuszczowymi płynami do demakijażu oczu, iż nie wyobrażam już sobie bez nich cowieczornego oczyszczania twarzy. Dwufazuwek nigdy nie lubiłam, a płyny micelarne to jednak nie to samo. Ten płyn zakupiłam podczas akcji -40% w Rossmanie z nadzieją, że zastąpi mi L'Orealowski, który był idealny, ale mimo wszystko drogi, a ja nie lubię drogich preparatów do mycia/oczyszczania. I okazało się, że jeśli chodzi o działanie, to oba spisują się tak samo dobrze, a Rival de Loop jest 3 razy tańszy! Płyn ten spełnia wszystkie obietnice producenta, bardzo dobrze radzi sobie z usuwaniem makijażu, nawet wodoodpornego tuszu, którego obecnie używam, ma bardzo delikatny zapach, właściwie ledwo wyczuwalny i nie zawiera substancji zapachowych oraz nie podrażnia oczu. Jak nic, kosmetyk idealny. Jedyną wadą są parabeny w składzie, jeden z nich nawet dość wysoko, ale zawsze lepsze to niż formalina. Za to z pozytywnych elementów składu na 3 miejscu za wodą mamy pantenol, czyli witaminę B5 o właściwościach łagodzących, a troszkę dalej ekstrakt z ginkgo biloba, czyli miłorzębu japońskiego i ogórka oraz pod koniec mocznik. Kosmetyk otrzymał w niemieckim teście ÖKO-TEST ocenę `Sehr Gut` oraz posiada znak Vegan Society. Ja już dłużej szukać idealnego preparatu do demakijażu oczu nie muszę i na pewno odkupię ten, kiedy dobije dna. Wam też gorąco polecam go wypróbować! Widziałam gdzieś informację, że Rossmann znowu planuje dla nas promocję -40%, więc bądźcie czujne ;-)

9 komentarzy :

  1. Kiedyś go miałam i też bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam go ale za to teraz mam maseczki tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam go. Ale może kiedyś wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze miałam obawy przed tym produktem czy jakimkolwiek z tej linii, ale chyba spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam go, trochę zraziłam się do nich po maseczkach, których nie mogłam domyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po raz kolejny potwierdza się że tanie wcale nie znaczy złe ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. o, właśnie szukam czegoś taniego i dobrego do demakijażu oczu. już chyba wiem na co się zdecyduję ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. właśnie kończy mi się mój micel z Biedronki więc chętnie go przetestuję :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawe, ja akurat na punkcie płynów do doemakijażu a w zasadzie miceli mam fioła i uwielbiam je testować, ten chętnie wrzucę na listę do kupienia :)

    OdpowiedzUsuń