wtorek, 17 września 2013

Recenzja: Biovax, Intensywnie regenerująca maseczka, Naturalne Oleje Argan Makadamia Kokos

Ależ nastała jesienna, iście listopadowa pogoda. Bez parasola ani rusz. Na szczęście jeszcze przez dwa tygodnie mogę się byczyć pod kocykiem z gorącą herbatą i laptopem, zanim trzeba będzie od poniedziałku do piątku swoje odsiedzieć na uczelni. Ale, ale, chwilowo jeszcze udaję, że ten błogostan będzie trwał w nieskończoność i zapraszam was na recenzję maski Biovaxa wzbogaconej o drogocenne dla naszych włosów, naturalne oleje.


Opis producenta: Biovax Naturalne Oleje Argan Makadamia Kokos to swoista BioOdnowa dla Twoich włosów, dzięki którym przejdą one efektowną przemianę. Kompozycja starannie dobranych szlachetnych olejów zapewnia kompleksową rewitalizację i odmłodzenie włosów na całej ich długości.
Kuracja uwalnia naturalne piękno i energię Twoich włosów, przywracając im zmysłowy wygląd oraz utrzymując je w doskonałej formie. Bogata maseczka o aksamitnej konsystencji kryje w sobie całe dobrodziejstwo drogocennych olejów, które przeniknie do włosa w trakcie zabiegu.

Pojemność: 250ml/500ml

Cena: ok. 15-19zł/ok. 24zł


Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Quaternium-87, Cetrimonium Chloride, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Betaine, Acetylated Lanolin, Lawsonia Inermis Leaf Extract, Parfum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Methylisothiazolinone, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Triethanolamine, Hexyl Salicylate.


Moja opinia: Nie będę ukrywać, że maseczkę kupiłam, bo była nowością, która bombardowała blogosferę z każdej możliwej strony, a po drugie, jako zastępstwo olejowania dla leniwych ;-) Jeśli akurat nie macie kuponu do Superpharm na tę maseczkę za 11 zł/250 ml, to zdecydowanie bardziej opłaca się je kupować w dużych pojemnościach. Dodatkowo duży słój będzie rozwiązaniem dla osób narzekających na zbyt wąski otwór w tych mniejszych. Minusem będzie brak próbki serum/eliksiru, a szkoda, bo mnie takie minisy często przekonują do zakupu. Standardowo za to znajdziemy czepek, który jakością nie zachwyca, ale ważne, że jest. Sam słój jest porządnie wykonany, Kallosie, ucz się od kolegi!
Maseczka ma dość zbitą konsystencję, przez co nie jest zbyt wydajna, mi wystarczyła na ok. 10 aplikacji. Zapach jest delikatny, nieco słodki, nieco orientalny, długo utrzymuje się na włosach. Jeśli chodzi o działanie, to jestem na tak, gdyż nie obciąża i nie przyspiesza przetłuszczania się włosów, bardzo przyzwoicie nawilża i wygładza. Skład mimo, że tak rozchwalany przez producenta, że bez olei mineralnych i SLS, to ma kilka składników, które ja bym ewakuowała.
Podsumowując, jest to naprawdę przyzwoity produkt, ale na razie nie odkupię, bo chcę spróbować rosyjskich masek o dużo naturalniejszym składzie, poza tym powoli przekonuję się do olejowania i prędzej pokuszę się na czysty olej arganowy. Ale jak mówi powiedzenie "nigdy nie mów nigdy" ;-)

12 komentarzy :

  1. Niedługo tez swoją zacznę testować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. masz racje ich czepki to nie szczyt marzeń, ale dają radę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją i za niedługo zabiorę się za jej używanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam, ale kiedyś w przyszłości może się skuszę :)

    ja mam maskę drożdżową rosyjską i używam jej na skórę głowy jakoś 1-2h przed myciem włosów. nie sądzę żeby była dobra po umyciu i na całe włosy - zniknęłaby w ekspertowym tempie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pół litra maski straczyło Ci na 10 użyć? Mi mniejsza wersja tej do włosów suchych i zniszczonych starczyła na dłużej. to pewnie wina konsystencji, ale różnica jest ogromna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam długie włosy, więc siłą rzeczy nakładam więcej maski ;-)

      Usuń
  6. jeszcze nie wiem co o niej sądzić, póki co jest średnia, lepiej się sprawdza granatowa :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wersję do włosów blond i jej działanie na moje włosy jest wręcz zbawienne. Tego wariantu, który pokazujesz nie miałam, ale gdybym miała kupić to wzięłabym mniejsze opakowanie na wypróbowanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak na razie miałam tylko jedną maskę biovax ale inne też chcę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Małe opakowanie z przyjemnością bym przetestowała. Po Kallosie jestem zrażona do wielkich pojemności, których nie można zużyć miesiącami ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem w trakcie testowania i podoba mi się wygładzenie włosów :)

    OdpowiedzUsuń