niedziela, 23 czerwca 2013

Recenzja: Skin79, O2 BB Cleanser

Hej! :* Jak wam minęła ta słoneczna niedziela? Mi na porządkach i odpoczynku po wczorajszym bardzo intensywnym dniu, gdyż byłam na moim pierwszym spotkaniu blogerek kosmetycznych ^^ Myślę, że jutro zdam wam relację z tego wydarzenia, gdyż jest o czym opowiadać, a dzisiaj recenzja koreańskiego żelu-pianki do demakijażu od Skin79. Straaasznie dawno nie było nic koreańskiego, a przecież od tych kosmetyków zaczęło się moje blogowanie :-) Muszę to zmienić, gdyż jeszcze kilka produktów czeka na recenzje ;-)




Opis producenta: Z jego jednominutowymi bąbelkami dostarczającymi tlen skórze, Piankowy Żel dostosowany do potrzeb użytkowniczek BB kremów pozwala na dogłębne oczyszczenie skóry, usunięcie martwych komórek skóry i pozostałości makijażu bez podrażnień, więc powtórne mycie nie będzie potrzebne. 

Opatentowany kompleks Piankowego Żelu OBFN zawiera ekstrakty z granata, figi i Maakia Fauriei z efektem rozświetlającym oczyszczając skórę podrażnioną przez czynniki zewnętrzne. Zawiera także ekstrakty z nasion Chia które wspomagają nawilżanie i ekstrakt z owsa, który silnie nawilża. Piankowy Żel sprawi, że twoja skóra będzie nawilżona i wygładzona, bez uczucia ściągnięcia nawet po zmyciu wodą.


Sposób użycia: Nałożyć i rozprowadzić na całej twarzy z pominięciem oczu i ust. Po minucie lub dwóch, kiedy wytworzy się wystarczająca ilość piany, masuj delikatnie twarz, a następnie spłucz niewielką ilością ciepłej wody.


Pojemność: 100 ml

Cena: od 43 zł z przesyłką na eBay.pl


Skład: 



Moja opinia: Może zacznę od opakowania i krótko wtrącę dwa słowa na temat oryginalności produktów tej marki. Buteleczka zapakowana jest w kartonik, na którym znajdują się wszystkie niezbędne informacje w językach koreańskim i angielskim, na boku z angielskojęzycznym opisem znajdziecie preformację, dzięki której można go otworzyć i przeczytać co nadrukowano wewnątrz opakowania. Zakrętka jest zabezpieczona naklejką, która po otwarciu rozrywa się w dwa ząbki. Oryginalność potwierdza również naklejka znajdująca się na butelce, ale z tego co wiem, firma od tego roku z nich zrezygnowała. Jeżeli kupujecie na eBayu, wybierajcie sprzedawców, którzy mają bogatą ofertę kosmetyków koreańskich i którzy wysyłają z Korei, nie z Chin czy Hongkongu bądź innych azjatyckich krajów, zmniejszycie tym ryzyko otrzymania podróbki. Sprawdźcie też staranność wykonania opakowania, druku czcionki i czy w składzie każdy wyraz pisany jest dużą literą. Warto też zauważyć, że poszczególne partie mogą się minimalnie od siebie różnić, np. w zeszłym roku na BB kremach zamiast "wrinkle free" pojawił się napis "wrinkle improvement", zdjęcia najnowszych wersji znajdziecie na koreańskiej stronie producenta. Jeśli chodzi o samo opakowanie, to wydaje się być ono porządnie wykonane, ale mi zawsze ucieka trochę żelu i bąbelkuje pod zakrętką (widać to np. na pierwszym zdjęciu), chociaż zawsze wyciskam pełną pompkę. Marnuje się przez to część produktu i brudzi opakowanie. Żel bardzo dobrze oczyszcza cerę z BB kremów, róży i rozświetlaczy, pozostawiając ją matową bez uczucia ściągnięcia (pamiętajmy, że żel nie służy do demakijażu oczu!). Na dobre oczyszczenie wystarcza jedna pompka, ale przy dwóch uzyskamy więcej piany, a uczucie bąbelkowania kiedy odczekujemy przepisową minutę, czy dwie, to naprawdę niesamowita frajda! Dodatkowym plusem jest przyjemny zapach i brak podrażnień. Żel do najtańszych nie należy, ale jest wydajny (myślę, że 100 mililitrów starcza na ok. 100-150 myć) i warto go wypróbować, jeśli korzystacie z koreańskich BB kremów.

9 komentarzy :

  1. Opakowanie bardzo zachęca do kupna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam chrapkę na niego :) mam jeszcze końcówkę swojego ukochanego bąbelkowego peelingu z misshy i przydałby mi się taki fajny zastępca ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś na pewno muszę spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja obecnie używam pianki do mycia twarzy z Decubal.

    OdpowiedzUsuń
  6. kurczę, narobiłaś mi ochoty na kremy BB w sobotę ;) ale ebay niezmiennie mnie przeraża ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś takiego by mi się przydało... świetna recenzja! :)
    zapraszam do mnie www.networkerka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Długi skład heh...jak dla mnie to niestety cena jest za wysoka...:(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna konsystencja. Mam ochotę na wypróbowanie jakiegoś prawdziwego kremu BB :)

    OdpowiedzUsuń