czwartek, 6 czerwca 2013

RECENZJA: Neutrogena, Głęboko nawilżająca emulsja do skóry suchej i wrażliwej

Pogoda nas ostatnio nie rozpieszcza, oj nie. W moim mieście co prawda było dzisiaj ciepło, ale za to buro i ponuro. Chociaż może to i dobrze, nic mnie nie odciąga od nauki tuż przed końcem semestru ;-) Ale miejmy nadzieję, że słońce wkrótce sobie o nas przypomni. W międzyczasie zapraszam was na recenzję balsamu, który towarzyszył mi przez ostatni miesiąc.

Neutrogena, Głęboko nawilżająca emulsja do skóry suchej i wrażliwej

Opis producenta: Neutrogena Formuła norweska nowa emulsja do ciała, która działa głęboko (klinicznie potwierdzone dogłębne nawilżenie do 10 warstw w głąb skóry*), zapewniając długotrwałe 24-godzinne nawilżenie i ochronę dla suchej i wrażliwej skóry. Do codziennego stosowania dla całej rodziny**. Przebadana dermatologicznie na wrażliwej skórze. Od pierwszego użycia Twoja skóra jest ukojona i długotrwale nawilżona przez 24 godziny i promienieje zdrowym wyglądem. Bezzapachowa, unikalna formuła, stworzona, by zminimalizować ryzyko alergii. Natychmiast wnika w skórę. Nie pozostawia uczucia tłustości lub lepkości.
* górna warstwa naskórka **dorośli i dzieci powyżej 3 roku życia

Cena i pojemność: ok. 22zł / 250 ml ; ok. 28zł / 400 ml

Pompka jest wygodna, ale nie kiedy chcemy wydobyć resztki.

Skład: Aqua, Glycerin, Isononyl Isononanoate, Dimethicone, Cyclopentasiloxane, Cetearyl Alcohol, Cyclohexasiloxane, Paraffinum Liquidum, Cetyl Alcohol, Behenyl Alcohol, Panthenol, Anhydroxylitol, Xylitylglucoside, Xylitol, Glyceryl Stearate, Cera Microcrystallina, Paraffin, Glyceryl Glucoside, Ceteth-20, PEG-75 Stearate, Steareth-20, VP/Hexadecane Copolymer, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Sodium Citrate, Citric Acid, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben.

Emulsja o białym kolorze i lekkiej konsystencji, co ułatwia rozsmarowywanie.

Moja opinia: Dawno temu trafiła do mnie próbka balsamu Neutrogeny i mając wtedy jeszcze niewielkie porównanie, stwierdziłam, że jest to bardzo dobry produkt i zapragnęłam jego posiadania. Udało się to za sprawą wymiany, a trafiła do mnie wersja bezzapachowa do skóry wrażliwej. Niestety jak się okazało, była to jedna z jej wad. Bo chociaż nie ma substancji zapachowych (skład tylko tym się różni od zwykłej wersji), to same składniki pewien zapach posiadają i choć nie jest on mocno wyczuwalny, to mnie osobiście drażni. Do tego stopnia, że bardzo szybko zaczęłam marzyć o tym, żeby butelka już się skończyła. A opakowanie to kolejna rzecz do której mam pewne "ale", gdyż o ile na co dzień pompka jest bardzo wygodna, to wydostanie resztek będzie katorgą, tym bardziej, że opakowanie jest bardzo grube. A ja nie lubię, jak coś się marnuje, a podejrzewam, że w tym przypadku zmarnuje się całkiem sporo bez rozcinania butelki. Jedyną zaletą tej emulsji jest, że pomimo kiepskiego składu (parafina i jej pochodne, parabeny, PEGi) to moja skóra jest w całkiem niezłym stanie, a sam balsam łatwo się rozsmarowuje i szybko się wchłania. Mimo to, nie spotkamy się ponownie, gdyż nienawidzę tej tłustej warstwy oblepiającej moje nogi, którą wyczuwam podczas mycia pod prysznicem, a którą tworzy parafina (i krostek, które często się po niej pojawiają).


Przypominam też o moim rozdaniu ;-)

17 komentarzy :

  1. Z racji, że nie jestem alergikiem i przy zakupie balsamu oprócz właściwości zwracam uwagę na zapach to tego typu produkty odpadają :D

    OdpowiedzUsuń
  2. a ile masz wzrostu ? :) Ja pewnie w czasie sesji też będę mniej jeździć

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię, mimo wielu pochlebnych opinii u mnie się nie sprawdza :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm, jak tłusty i z parafiną to też nie chcę. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wiem jak balsamy, ale krem do rąk Neutrogena Fast Absorbing uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja go uwielbiam! Jeden z moich balsamowych ulubieńców! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam suchej skóry, więc nie dla mnie :) No i staram się unikać parafiny :p Często mnie uczula ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda,że tak się marnie spisał...

    OdpowiedzUsuń
  9. A wszyscy tak chwalą te produkty z Neutrogeny, a tu się okazuje, że nie ma się nad czym zachwycać...

    OdpowiedzUsuń
  10. Akurat tego produkty nie miałam ;P.

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam wersję niebieską i czerwoną tej Neutrogeny i czerwona bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie lubię się smarowac balsamem, chyba mam jakiś uraz;p
    Zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tego balsamu, ale Neutrogena jakoś mnie nie kusi. Z jednej strony bardzo lubię opakowania z pompką, ale rozcinanie butelek żeby wydobyć resztki produktu jest dosyć upierdliwe...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja z Neutrogeną nieszczególnie się lubię.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie przepadam jakoś za kosmetykami Neutrogeny :/


    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię neutrogeny, kojarzy mi się z ciężkimi kosmetykami, które pozostają klejącą się warstwę...

    OdpowiedzUsuń
  17. osobiście lubię Neutrogenę :) Zapraszam do przeczytania mojeje recenzji pewnego jej balsamu :) http://cruel-opinion.blogspot.com/2013/07/neutrogena-intensywnie-regenerujaca.html

    OdpowiedzUsuń