niedziela, 19 maja 2013

Zeległe kwietniowe zakupy w Hebe

Nie uwierzycie, dzisiaj po 5 miesiącach odnalazłam zagubiony w grudniu antyperspirant Nivei :P Przeleżakował całą zimę w kartonie po Emu, nie mam pojęcia jak tam trafił ^^ Niestety wcale mnie to znalezisko nie cieszy, bo w międzyczasie kupiłam sobie kolejną wielką, 250 ml butlę, a polska wersja okazała się być totalny bublem (w przeciwieństwie do niemieckiej, która jest bardzo dobra! niestety wiele niby tych samych produktów jest dużo gorszych jakościowo w Polsce). Tak więc czeka mnie kolejne pół roku męczenia go na noc :(

Kwietniowe zakupy w Hebe

Skoro już się wyżaliłam, czas na przyjemniejsze rzeczy, a mianowicie kwietniowe zakupy w Hebe. Muszę się przyznać, że to moje pierwsze zakupy tam, a od otwarcia minęło już kilka miesięcy, po prostu nie po drodze mi do niego. Ale skusili mnie kuponem 10 zł zniżki przy zakupach za 40 zł.

Mimo wszystko zakupy wypadły dość pragmatycznie, bo pomimo zróżnicowanego asortymentu w porównaniu do innych drogerii, pamiętałam o tym, że wszystkiego mam w nadmiarze i zdecydowałam się na dwie maski do włosów Kallosa i odżywki do włosów L'Oreala, gdyż tego mi brakowało. Mleczna maska kosztowała 12.99 zł za 1 litr, a kreatynowa 9,99 zł w tej samej pojemności. Na razie używam tej pierwszej i chociaż opakowanie woła o pomstę do nieba (pokrywka w ogóle nie trzyma się pojemniczka, o czym przekonałam się już pierwszego dnia, kiedy nieostrożnie chwyciłam i zostałam z pokrywką w ręce, a słoik upadł na podłogę i część się wylała ;/), to za tę cenę jestem zadowolona, chociaż nawilża minimalnie gorzej od Biovaxa i ciężko ją wypłukać. Kreatynowej za to mogę na razie tylko zarzucić brak folii zabezpieczającej. Wybrałam też dwie odżywki L'Oreala, gdyż tych jeszcze nie próbowałam, a z innych wersji byłam bardzo zadowolona. Słyszałam już też bardzo pozytywne opinie od koleżanek o tej fioletowej. Były w promocji za 9 zł z groszami. Także mam 4 nowe produkty za 30 zł z groszami, co uważam, za bardzo udane zakupy.

Dostałam też w zeszłym tygodniu kolejny kupon i zastanawiałam się czy nie wybrać się po zachwalane lakiery Essie w promocji 2 za 1 i dobrać jakiś drobiazg żeby zapłacić 30 zł zamiast 40, ale zdrowy rozsądek wygrał, a portfel nie ucierpiał ;-)

14 komentarzy :

  1. Zawsze gdzieś mi umykają te maski w hebe :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też często są wykupione ! Zwłaszcza Latte

      Usuń
  2. Ciekawią mnie te maski .

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym się nie zastanawiała tylko leciała po Essie ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jakbym tylko miała Hebe u siebie;p

      Usuń
  4. miałam mleczną maskę kallosa, ale w mniejszej pojemności :) kupiona również w hebe

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawa jestem jak kreatynowa.. z mleczną własnie siedze na głowie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie ma w moim mieście sklepu HEBE ;/ Przy okazji zapraszam na moje rozdanie: Do wygrania kosmetyki oraz pokrowiec na laptopa oraz na konkurs z marką Quiz Cosmetics- gdzie do wygrania jest jeden z czterech zestawów kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Crema al late - moja ulubiona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak oceniasz tą z keratyną? mam late, keratynowa będzie następna (jeśli warto) ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam Latte, Placenta i Silk z Kallosa i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. moje ulubione maski z kallosa! :)

    OdpowiedzUsuń