niedziela, 28 kwietnia 2013

RECENZJA: Garnier Fructis, Czysty Blask, Odżywka Wzmacniająca

Ostatnio mam niestety pasmo kiepskich produktów do włosów, więc znowu przychodzę się wam wyżalić. Tym razem sprawcą zamieszania jest odżywka wzmacniająca Czysty Blask od Garniera Fructis. Całe szczęście, nie wydałam na nią grosza, bo bym była naprawdę zła :P Swoją drogą smutne, gdy nie sprawdzają się produkty z dobrym składem i niestety zaczynam się obawiać, czy w takim razie produkty Alverde i Alterry będą mi służyć :(

Garnier Fructis, Czysty Blask, Odżywka Wzmacniająca

Opis producenta: Czy masz dość twardej wody, która zostawia osad i sprawia, że Twoje włosy stają się sztywne i szorstkie, bez blasku? To pierwsza gama ze składnikiem przeciw twardej wodzie, aby nadawać blask i sprawić aby Twoje włosy stały się niespotykanie lekkie.

   Unikalna formuła:
    Składnik przeciw twardej wodzie: aby zwalczać osadzanie się kamienia na włosach
    Lekka formuła: pozostawia Twoje włosy miękkie i lekkie
    Aktywny Koncetrat z Owoców: aby działać w głębi włosa dla zwiększenia jego siły

Formuła z 94% biodegradowalnych składników. Bez silikonu, bez parabenów.

Cena: ok. 9-10 zł

Pojemność: 200 ml

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Octyldodecanol, Zea Mays Starch / Corn Starch, Niacinamide, Tocopherol, Saccharum Officinarium Extract / Sugar Cane Extract, Malpighia Puncifolia / Acerola Fruit Extract, Camelina Sativa Oil, Camellia Sinensis Extract, Benzoic Acid, Linalool, Caprylyl Glycol, Caprylic, Pyrus Malus Extract / Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCl, Citric Acid, Citrus Media Limonum Peel Extract, Lemon Peel Extract, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Apricot Kernel Oil, Hexyl Cinnamal, Glycine Soja Oil, Soybean Oil, Parfum.

A konsystencja o, taka właśnie!

Moja opinia: Odżywka jest schowana w buteleczce stojącej na głowie, typowej dla produktów z serii Fructis od Garniera. Co prawda można by trochę ponarzekać, że otwarcie grozi uszczerbkiem na paznokciu, ale z racji, że moim nie zrobiła kuku, tutaj narzekanie się kończy. Konsystencja bardzo lekka, kolor biały i typowy "fructisowy" owocowy zapach. Niestety mimo bardzo dobrego składu, u mnie się nie sprawdziła. Ja od odżywki wymagam, żeby pomagała rozczesywać włosy (czytaj: mają się ładnie ułożyć pod dużym ciśnieniem pod prysznicem), trochę dociążała co by się nie puszyły, bo są lekkie i coś tam pomajstrowała przy nawilżaniu, odżywaniu, wzmacnianiu, czy zabezpieczaniu, na co jej aktualnie ochota przyjdzie. Ja naprawdę wierzę, że z takim składem robiła dobre rzeczy dla moich włosów, ale niestety nie było tego widać. Może i włosy były miękkie i lekkie, ale blasku ani pomocy w rozczesywaniu ani widu, ani słychu, a nakładałam zarówno mało jak i dużo dziada. Niestety była też straszliwie niewydajna, gdyż nałożona wręcz ginęła we włosach i chcąc nie chcąc nakładałam jej sporo (jakbym chciała, to pewnie i pół opakowania włosy by wchłonęły, taki z niej magik co znika). Tak więc po 3 tygodniach kończymy swoją przygodę (inne odżywki o tej samej pojemności potrafią mi starczyć na 2 miesiące) i więcej się już nie spotkamy, gdyż ja nie będę wierzyć w efekty na słowo ;-)

6 komentarzy :

  1. Garniera nie kupuję już od dłuższego czasu - moim zdaniem popsuła się marka i to bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  2. uu szkoda, że nie do końca się sprawdziła
    wielbię zapachy kosmetyków Fructis :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja już dawno nie używałam tej serii garniera - dużo lepiej sprawdza się u mnie seria ultra doux, szczególnie "siła 5 ziół".
    jeśli masz ochotę, zapraszam do udziału w naszym urodzinowym rozdaniu :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda, że się nie sprawdziła :/ Ostatnią odżywką jaką miałam z Garniera była AiK i byłam z niej całkiem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecam ci odżywkę z Garniera z masłem karite :)

    OdpowiedzUsuń