sobota, 20 kwietnia 2013

Apteczne zakupy i inne przesyłki

Chwilę mnie tu nie było, niestety najpierw mój laptop zaniemógł i trafił do serwisu, a teraz dopadła mnie choroba, dzisiaj już się lepiej czuję, ale dalej kicham i smarkam :( Tylko ja jestem zdolna do rozchorowania się przy dwudziestostopniowej temperaturze na dworze :D Na razie krótko pokażę wam moje ostatnie zakupy apteczne, które były ostatnim wydatkiem kosmetycznym na długi, długi czas, bo mam tyle zapasów, że niczego mi nie braknie przez długie miesiące, więc żadna promocja mnie już nie skusi :D Później nadrobię wszystkie zaplanowane recenzje, bo uzbierało się już całkiem sporo kosmetyków w kolejce, a na razie będę się chwalić ^^

Biała perła System i płyn do płukania zębów do walki z przebarwieniami

Niestety zauważyłam, że moje zęby nie są już tak białe jak kiedyś i postanowiłam temu zaradzić za pomocą Białej Perły System, która została wycofana przez producenta w zeszłym roku. Dzięki temu udało mi się upolować powiększony zestaw 2x65 ml za 36,98 zł w aptece internetowej, która oferuje odbiór osobisty w moim mieście. Na miejscu zdecydowałam się też na płyn do płukania zębów, chociaż nie przepadam za tego typu preparatami, ze względu na zbyt intensywny smak, gdyż ja nawet pasty do zębów o smaku mięty znieść nie mogę. Ale chyba przekonały mnie zapewnienia producenta na opakowaniu o wzmocnionym wybielaniu i wydałam 13,50 zł. Na razie kurację przerwała choroba, ale na pewno dam wam znać, czy preparat był skuteczny.

Tonik pichtowy i Korzeń rzewienia

Zamówiłam też Tonik pichtowy od Prodermy do cery przetłuszczającej się i trądzikowej, ale nie wiem co mnie podkusiło do zakupów w ciemno, gdyż w składzie ma konserwant pochodną formaliny :( Na szczęście dużo nie straciłam, bo 9,85 zł, a może będzie się przyjemnie go używało, ale na pewno nie zakupię go ponownie. Naczytałam się też o tym, jak to można się naturalnie rozjaśnić na blond i kupiłam cztery opakowania korzenia rzewienia, po 2,57 zł za sztukę, bo stwierdziłam, że nie będę biegać za chwilę po następne, ale po pierwszym użyciu nie ma zachwytów, efekt jest słaby, dodatkowo mam wrażenie, że zioła strasznie wysuszyły mi włosy. Ale na razie wstrzymam się z notką, za jakiś czas zrobię drugie podejście i wtedy się wypowiem :-)

Miniturki od Johnson's baby

A teraz dużo milsza część, czyli bardzo fajne prezenty otrzymane pocztą. Pierwsze miniaturki są od Johnson's baby, które można zamówić na stronie producenta, za co duży plus dla marki, gdyż daje możliwość sprawdzenia przed zakupem, czy produkty będą odpowiednie dla delikatnej skóry dziecka. Ja również bardzo lubię takie proste składy, więc jeśli coś mi się z tego zestawu spodoba, na pewno się o tym dowiecie.

Wygrana w konkursie Cetaphil na Facebook'u

Drugi zestaw to miniaturki Cetaphilu, których jestem bardzo, ale to bardzo ciekawa, gdyż czytałam dużo pozytywnych recenzji na temat tych produktów, szczególnie zainteresował mnie fakt, że nie zapychają cery. Prezent jest wygraną w konkursie na Facebooku, zorganizowanym przez firmę Cetaphil i cieszę się, że będę mogła przetestować ich produkty, gdyż dalej szukam idealnych produktów do mojej cery, która ostatnio stała się strasznie wrażliwa :(

7 komentarzy :

  1. jestem ciekawa jakie będą efekty po Białej Perle, bo też powinnam wybielić zęby. Daj znać sprawdziła się u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka ma chyba jeszcze 'starą' Biała Perłę ta nowa jest do d... :P

      Usuń
    2. tak, mam tą starą wersję, są o niej dobre opinie, ta nowa to chyba system 10-dniowy, ale szczerze mówiąc nawet się nim nie interesowałam

      Usuń
    3. Kiedy będzie recenzja białej perły ?
      Szukam coś skutecznego na ząbki...

      Usuń
  2. czeam na recenzje toniku - jestem nim oczarowana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem efektów po Białej Perle :D

    OdpowiedzUsuń