niedziela, 17 marca 2013

Recenzja: Etude House, Black Head Ghassoul, Heating Deep Clean Gel

Dzisiaj recenzja drugiego oczyszczacza porów, tym razem od Etude House.


Opis producenta: Oczyszcza pory z zaskórników po wcześniejszym rozpuszczeniu ich olejem. Marokańska glinka Ghassoul zawiera wiele naturalnych minerałów, które pomagają w problemach skórnych.

Pojemność: 50 ml

Cena: od 29 zł na eBayu


Sposób użycia: 1. Nanieś niewielką ilość na nos na umytą twarz. 2. Delikatnie równomiernie rozmasuj w okolicach czoła, nosa i szyi (chyba im o podbródek chodziło...). 3. Poczekaj około minuty, aż żel zamieni się w olej, wtedy wznów masowanie. 4. Spłucz ciepłą wodą.


Moja opinia: Żel jest skuteczny, dobrze sobie radzi z zaskórnikami, efekty widać już po pierwszym użyciu. Jednak efekt rozgrzewania czuję tylko, jeśli wcześniej zrobię mechaniczny peeling twarzy, ale sądzę, że to kwestia indywidualna. Oczywiście nie zapobiegnie ponownemu zanieczyszczeniu porów. Ma przyjemny świeży zapach i dość gęstą konsystencję żelu z białymi drobinkami peelingującymi, dość ciężko wydobywa się go przez wąski dziubek opakowania. Jest bardzo wydajny, niewielka ilość starczy na oczyszczenie czoła, nosa, policzków i brody. Dużo łatwiej też masuje się, gdy zmieni już konsystencję na oleistą. Osobiście chyba bardziej skłaniam się w stronę żelu od Tony Moly, ale nie wykluczam, że ten również zakupię ponownie.

4 komentarze :

  1. Nie miałam go, ale zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz widzę ten produkt, ale może kiedyś się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przydałoby mi się coś skutecznego na zaskórniki, od lat z nimi walczę.

    OdpowiedzUsuń
  4. O, pierwszy raz takie cudo widzę. Ciekawa jestem jak by sobie poradził z moimi zaskórnikami...

    OdpowiedzUsuń