niedziela, 24 lutego 2013

Zgrzeszyłam i kupiłam: Holika Holika, Hot Body, Night Burning Cream

Wracam po krótkiej nieobecności, spowodowanej tragiczną śmiercią zasilacza do laptopa. Dzisiaj o tym, jak zgrzeszyłam i wydałam pieniądze na produkt wyszczuplający, chociaż w kolejce czeka kilka podobnych. Ale kiedy znalazłam nowość od mojej ulubionej koreańskiej firmy Holika Holika, po prostu musiałam jąo mieć i przetestować. Mowa tutaj o Night Burning Cream z serii Hot Body. Do zakupu dostałam też dwie próbki, z których bardzo się ucieszyłam :)

poniedziałek, 18 lutego 2013

Pierwsze wrażenie: It’s skin, Power 10 Formula, YE Effector

Chwilę mnie tutaj nie było, gdyż pochłonęły mnie szare codzienne sprawy, ale już wróciłam. W międzyczasie zabrałam się też za niewielkie porządki i w ramach walki z moim nawykiem chowania wszystkiego po kątach "bo może jeszcze kiedyś się przyda" do śmieci poleciały dwa wielgachne kartony ciuchów i 4 worki bzdetów typu "zatrzymam sobie kartonik po kosmetyku, będzie stał, ładnie wyglądał i zbierał kurz" ==' Co prawda nawet zapełnienie do połowy śmietnika pod blokiem nie sprawiło, żeby szafa się domykała bądź znalazło się jakiekolwiek nowe wolne miejsce w pokoju, ale może po kilku kolejnych takich akcjach moje szafki odetchną (przynajmniej do czasu, aż trafię do sklepu :P). Porządki dotknęły również bloga, mam nadzieję, że teraz będzie czytalniejszy ^^

A dzisiaj chciałabym napisać kilka słów o kosmetyku, który niestety okazał się być nie dla mnie, chociaż nic mu zarzucić nie mogę.

wtorek, 12 lutego 2013

Recenzja: Eveline, Slim Extreme 3D, Termoaktywne Serum Wyszczuplające Antycellulit

Dzisiaj recenzja produktu, który zrobił u mnie wielką furorę w grudniu, a która całkowicie już mi przeszła. Ogólnie sądzę, że temat produktów wyszczuplających i antycellulitowych jest dość kontrowersyjny i albo się je kocha, albo nienawidzi. Większość z nas na pewno chociaż raz po nie sięgnęła, czy to balsam, krem albo olejek, głównie wydaje mi się, że z ciekawości i aby sprawdzić, czy przypadkiem akurat na nas nie podziała i czy nie uzyskamy idealnej figury przy minimum wysiłku :D
Mi się poszczęściło i należę do grona osób szczupłych, ale uda od zawsze były moją bolączką, tak samo rozstępy i tendencja do cellulitu, która już się ujawniła. O ile z rozstępami już nic nie zrobię, to dostałam fioła na punkcie produktów wyszczuplających i niwelujących cellulit i zakupiłam chyba najpopularniejszy produkt na polskim rynku - serum termoaktywne Eveline.


sobota, 9 lutego 2013

Bo kobiety kochają wysokie obcasy!

Kochacie szpilki? Bo ja tak :D I zupełnie nieplanowanie trafiły do mnie trzy nowe pary z Bershki, upolowane na wyprzedaży.

Bershka, 79,90 zł z 229 zł

Byłam odebrać rzeczy zamówione przez internet (i od razu je oddałam, niestety nie dość, że nie trafiłam z rozmiarami, to wszystkie były jakości szmaty do mycia podłogi) i jak przystało porządnej butoholiczce, poszłam pooglądać obuwie. Lubię buty na obcasie z tego sklepu, bo są wąskie i wygodne, dzięki poduszeczkom pod podbicie, więc gdy się okazało, że uchowały się trzy modele, które mi się spodobały, w moim rozmiarze, długo się nie zastanawiałam.

wtorek, 5 lutego 2013

niedziela, 3 lutego 2013

Wyprzedaż i rozdania, czyli leniwa niedziela

Też macie dzisiaj takiego lenia jak ja? :) Ale od jutra biorę się za obowiązki z dobrze naładowanymi akumulatorkami po weekendzie^^


Chciałabym was zaprosić do nowego działu - Wyprzedaż!
Jak każda dziewczyna, kiedy wchodzę do drogerii najchętniej kupiłabym wszystko, nie każdy zakup jednak zawsze przemyślę i w mojej kosmetyczce lądują kosmetyki, które albo nie pasują do mojego rodzaju cery/skóry, a to podkład za ciemny, a to kolor nie ten... Zamiast leżeć i się marnować, takie cedeńka mogłyby jeszcze komuś z powodzeniem posłużyć, więc postanowiłam je uwolnić od mojej kosmetyczki i mam nadzieję, że trafią w dobre ręce ;-) Także serdecznie zapraszam <3

A teraz 2 rozdania, które mi się bardzo spodobały i w których biorę udział i które również wam polecam :-)


piątek, 1 lutego 2013

PROJEKT DENKO: Styczeń 2013

Witam was w moim pierwszym denku!
Bardzo, ale to bardzo spodobała mi się ta inicjatywa u innych blogerek kosmetycznych i postanowiłam zrobić porządek i w swoich zapasach kosmetycznych. Zrobiłam wielki przegląd kosmetyków i się przeraziłam... Wyszło tego dwa duże kartony. Część to rzeczy które kupiłam, kilka razy użyłam i odłożyłam na później, a później nie nadeszło, bo zakupiłam kolejne produkty tego samego typu, spora część to kosmetyki, które przywiozłam z wakacyjnej pracy w hotelu (kto by nie pogardził darmochą :D), a jeszcze inne to prezenty.
Rozprawiać się z tym wszystkim zaczęłam gdzieś w połowie listopada i na pierwszy ogień poszły wszelkie miniatury, próbki, które chomikowałam przez lata na wyjazdy, ale jak co do czego przychodziło, to i tak ich nie zabierałam :P Na szczęście zostały mi już tylko kremy do twarzy, które cały czas wynoszę do łazienki w celu utylizacji ^^


W styczniu nie udało mi się zdenkować zbyt wielu kosmetyków, ale mam już bardzo dużo rzeczy na wykończeniu i w lutym spodziewam się dużo lepszych efektów :-)


1. Garnier Fructis, Pielęgnacja Przeciwłupieżowa, Citrus Detox, Szampon przeciwłupieżowy do włosów przetłuszczających się - posiadam wersję niemiecką, a już dawno przekonałam się, że są one wydajniejsze i zwyczajnie lepsze niż polskie; hotelowy nabytek; problemu z łupieżem nie mam, więc tutaj się nie wypowiem, ale na pewno nie sprawił, żeby włosy się mniej przetłuszczały; zapach w porządku, ale bez rewelacji; taki średniaczek, bez rewelacji; sama z siebie na pewno go nie zakupię.

2. Wella Pro Series, Odżywka do włosów suchych i zniszczonych - również wersja niemiecka i hotelowy nabytek; miałam pół butelki i zdążyła mi się znudzić zanim się skończyła; na początku zapach mi się podobał, ale później mi się przejadł, zaczęłam też wyczuwać w nim chemiczną nutę; odżywka robiła to co miała robić - sprawiać, że moje włosy będą błyszczące i nie splątane po umyciu, nie zauważyłam fantastycznego nawilżenia, ciężko mi ocenić przy wszystkich kosmetykach których aktualnie używam do włosów na ile im pomogła, ale na pewno nie zaszkodziła; tutaj również nie zdecyduję się na zakup.


3. Schwarzkopf, Gliss Kur Oil Nutritive, Ekspresowa odżywka regeneracyjna z olejkami pielęgnacyjnymi - wersja niemiecka, ale dwie wcześniejsze buteleczki miałam polskie i byłam równie zadowolona; używam już od kilku lat i jest to jeden z moich ulubionych włosowych produktów, poprawia stan moich włosów, przyjemnie pachnie, zapach utrzymuje się dość długo, nie obciąża, taka buteleczka starcza mi na około półtorej miesiąca; na pewno jeszcze ją zakupię.

4. Naturfreunde MV, Viva Toscana, Duschgel - produkt niemieckiej firmy, żel pod prysznic z oliwą z oliwek; pachniał oliwkowo, myć mył, średnio się pienił, trochę nawilżał, mimo to nie kupię, bo kosztuje 9,95 € za 250 ml.


5. SVR, Xerialine Fluide, Balsam do ciała z mocznikiem - 15 ml próbka, która starczyła mi na 2 razy, lekka konsystencja, delikatny świeży zapach, dość dobrze się wchłaniał, chociaż jeszcze przez pewnie czas po aplikacji skóra była delikatnie lepka; nawilżenie średnio dobre, raczej na lato, niż na zimę, ze względu na konsystencję, na zimę zdecydowanie wolę gęstsze produkty; zastanawiałam się nad zakupem, gdyż na Allegro można go dostać w całkiem przyzwoitej cenie, ale nie wiem czy podołam 500 ml butelce.

6. SVR, Chronolys, Krem na pierwsze zmarszczki - 3 ml próbka starczyła mi na dwa razy, więc dla mnie jest mało wydajny, lekka konsystencja żelo-kremu, więc dla mnie produkt na lato, delikatny świeży zapach ale nie w moim guście, działanie ciężko ocenić po dwóch użyciach, ale na tą porę roku zdecydowanie potrzebowałabym czegoś bardziej nawilżającego, bądź treściwego; nie zakupię pełnego produktu.

7. Siquens, Prevention, Krem pod oczy - 2 ml próbkę męczyłam ponad tydzień, a wszystko przez rozświetlające drobinki; domyślnie mają one rozświetlać okolice oka, a w praktyce brokatowa dyskoteka tańczy i gra; drobinki są moim zdaniem za wielkie i zbyt kolorowe; kremu używałam tylko na noc, bo nie wyszłabym taka ubrokacona z domu; nie podrażniał, nawilżał; na pewno nie kupię.


8. La Roche Posay, Effaclar Duo, Krem eliminujący zmiany trądzikowe o podwójnym działaniu - zużyłam już kilka próbek i bardzo mi się spodobał, udało mi się także wejść w posiadanie pełnowymiarowego opakowania dzięki wymianie ^^ ma żelową konsystencję, którą bardzo polubiłam, neutralny zapach, jest wydajny, ma delikatne działanie złuszczające i zwężające pory; duży plus za szyjkę w saszetce ułatwiającą dozowanie! na pewno jeszcze zakupię.

9. Iwostin, Hydratia, Fizjologiczny krem z ceramidami - 3 m próbka starczyła mi na 3 użycia, dobrze nawilżał, dobrze się wchłaniał, ma neutralny zapach, nie podrażniał, mimo to, raczej nie kupię, gdyż niczym mnie nie zachwycił.

10. Iwostin, Re-Actin, Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy - treściwy, o neutralnym zapachu, 2 ml próbka starczyła mi na kilka dni, niestety nie wiedzieć czemu zaraz po aplikacji czułam delikatne pieczenie, które na szczęście szybko przechodziło, raczej nie zakupię.


11. La Roche Posay, Hydraphase Intense Legere, Krem intensywnie nawilżający o długotrwałym działaniu - konsystencja żelowa, neutralny zapach, dobrze się wchłania i nawilża, bardzo mi się spodobał i już zakupiłam, gdyż był w bardzo dobrej cenie.

12. Nivea, Aqua Effect, Odświeżający krem nawilżający na dzień wzbogacony i Żel do mycia twarzy - straszne paskudztwo, oba mają chemiczne zapachy z nutką podstawowego kremu Nivea, żel wysuszał, a krem średnio nawilżał, a kysz! na pewno nie zakupię.

13. L'biotica, Biovax, A + E Serum wzmacniające - było gratisem do maski, nałożyłam je na końcówki i możliwe, że za dużo, gdyż po tym specyfiku były posklejane i sztywne, ta jednorazowa próba zraziła mnie na tyle, że na pewno nie zakupię.

14. Tony Moly, Red Appletox Honey Cream - o tym kremie pisałam tutaj.

No to pierwsze Denko za mną, puste butle i saszetki lądują w koszu, a ja zamierzam wytrwać w postanowieniu i za miesiąc, mam nadzieję, zaprezentuję wam jeszcze więcej zużyć :) Jakby ktoś chciał, to w zakładce Projekt Denko możecie zobaczyć z czym jeszcze muszę się zmierzyć i co aktualnie używam i w którym Denku powinno się pojawić.