poniedziałek, 22 października 2012

Paczuszki nr 2 i 3 z Korei oraz kilka słów o sprzedawcach na eBayu

Odebrałam kolejne dwie paczuszki z Korei pełne kosmetyków do zrecenzowania, więc pokażę wam, czego możecie się spodziewać na blogu oraz chciałabym napisać kilka słów o sprzedawcach na eBayu. Pierwsze i drugie zakupy robiłam u cosmetic.love, a trzecie u cosmeticmarket2012 i w obu przypadkach byłam bardzo zadowolona z produktów i jakości usług.

Paczuszka numer 2 zawierała:

SKIN79 BB Cleanser

ETUDE HOUSE Ghassoul Clay BlackHead Heating Deep Clean Gel


SKIN79 Hot Pink Super Plus BB Cream
SKIN79 A.C. Clinic Skin Renewal Vita Cream

ETUDE HOUSE Sleeping Pack #Pore Tightening

Zamówienia od tego sprzedawcy są wysyłane następnego dnia roboczego po dokonaniu zapłaty, na obie przesyłki czekałam do 10 dni (chociaż to i tak zależy już tylko i wyłącznie od poczty), odpisują na każdego maila. Gratisy dołączane są według rozpiski. Darmowa rejestrowana przesyłka z numerem nadania przy zamówieniu przynajmniej 5 pełnowymiarowych produktów, znajdziemy go w szczegółach zamówienia w serwisie eBay oraz w mailu potwierdzającym wysłanie zamówienia. Każdy produkt dobrze zabezpieczony folią bąbelkową, chociaż zdarza się, że opakowania tekturowe dochodzą nieco wygniecione. Posiadają też sklep internetowy www.cosmetic-love.com, ale ceny są wyższe. Za pierwszym razem byłam bardzo zadowolona z gratisów, za drugim już trochę mniej, bo zamiast obiecanych 4 próbek, tak naprawdę dostałam 3, bo chyba policzyli próbkę TONYMOLY Aura Beam + BB Cream jako dwie, skąpcy, chociaż to jest zestawik. Ale za to próbki są dużo fajniejsze (przynajmniej dla mnie) niż te od cosmeticmarket2012. Oprócz tego otrzymałam jeszcze TONYMOLY Red Appletox Honey Cream i SKINFOOD Black Sugar Mask i oczywiście puszek do różu TONYMOLY, dwa plasterki na nos oczyszczające pory i maskę z koenzymem Q10, inną niż dwie poprzednie, za co duży plus. Dla porównania za pierwszym razem i 7 zamawianych rzeczach otrzymałam puszek, dwie maski, dwa plasterki i 5 próbek (o jedną więcej niż w rozpisce, za to dwie rzeczy były podwójnie, więc do przetestowania otrzymałam tak naprawdę 3 produkty), w tym bardzo fajny zestaw miniaturek od SKINFOOD Gold Caviar Emulsja + Tonik, oba po ok. 8-10 ml. Duży plus za dużą różnorodność próbek. Ach, i gdyby ktoś się zastanawiał, to wszystkie produkty są oryginalne, ale więcej na ten temat napiszę przy recencji Hot Pinka.

Trzecia paczuszka od cosmeticmarket2012 zawierała:

SKIN79 Dream Girls BB Cream

SKIN79 VIP Gold Super Plus BB Cream



HOLIKA HOLIKA Baby Bloom Light BB Cream

TONYMOLY Maxi Power Foot Peeling Liquid



SKIN79 Super Plus Triple Functions Vital BB Cream
 
 SKIN79 Lovely Girl BB Cream
 TONYMOLY Latte Art Milk-Tea Morning Pack



ELISHACOY Moist Up Pure Mineral Mist

Zasady jak powyżej, jedyna różnica to taka, że musimy napisać maila z prośbą o podanie numeru nadania przesyłki i że otrzymujemy losowe gratisy z pokazanych na zdjęciu, trzy sztuki do każdego zakupionego pełnowymiarowego zakupu. Na moje pytanie czy faktycznie tych gratisów jest 3 na każdy produkt, sprzedawca odpisał, że dają maksymalnie 9 w sumie, ale do większych zamówień lepsze, więc miłą niespodzianką było, gdy okazało się, że do moich 8 zakupionych przedmiotów otrzymałam aż 22 gratisy! Jedną maseczkę, próbki kremów Skin79 Hot Pink i VIP Gold, BB Cleanser i Skin Repairing Snail Cream od ElishaCoy, Tomatox i Sleeping Pack od TonyMoly, każda rzeczy po trzy razy oraz bibułki matujące, zwykłą czarną gumkę do włosów i niezidentyfikowany przyrząd wydający się być maszynką do golenia xD Dużo tego, ale jak już pisałam, ciekawsze dla mnie były próbki od cosmetic.love. Kupując u tego sprzedawcy zdecydowałam się spróbować z licytacjami i faktycznie udało mi się kupić kilka rzeczy taniej, ale za to mam teraz tyle BB kremów, że części na razie chyba w ogóle nie będę otwierać.

Podsumowując, polecam wam obu wyżej wymienionych sprzedawców, warto też sprawdzać ceny poszczególnych rzeczy u różnych sprzedawców, bo jeden może mieć coś bardzo tanio, ale za to za drugą rzecz zapłacimy znacznie więcej niż gdzie indziej, także trzeba się trochę nakombinować, żeby kupić jak najtaniej ;)

wtorek, 9 października 2012

Recenzja: Holika Holika Baby Bloom Moisture BB Cream

Na wstępie zaznaczę, że jest to aktualnie mój ulubiony BB krem, więc mogę być trochę nieobiektywna ;) Proszę też zbytnio nie przejmować się marnymi próbami zrobienia w miarę sensowych zdjęć, mój aparat ma już ponad 7 lat. Następnym razem wezmę się za to w dzień =='


Dlaczego właśnie ten krem tak lubię? Bo idealnie dopasowuje się do koloru mojej cery (co prawda porównania dużego nie mam, bo tylko do trzech innych kremów, ale spokojnie mogłabym już nie testować innych i używać tylko tego). Producent obiecuje nam naturalnie krycie bez efektu maski, cerę jak u dziecka, wyciąg z białek mleka sprawi, że od wewnątrz nasza skóra będzie odpowiednio nawilżona, a polimery zadbają o świeży wygląd z zewnątrz. Krem występuje w wersji dla cery suchej - nawilżający i tłustej o lekkiej konsystencji, ja opisuję tą pierwszą. Zobaczmy więc jak to wszystko wygląda w praktyce.


Tak wygląda opakowanie ;)

W góry krem roztarty na ręce, na dole po prawej zdjęcie z fleszem, po lewej bez.


A tutaj moje mizerne próby pokazania koloru na twarzy, ale chyba zupełnie bez sensu bo każde zdjęcie wyszło w innej tonacji... U góry bez flesza, na dole z.

Moje wady i zalety:
+ urocze opakowanie
+ idealnie dopasowuje się do mojej cery
+ konsystencja kremu, łatwo się rozprowadza
+ neutralny zapach, praktycznie go nie ma
+ niewygórowana cena, ok. 30 zł za 50 ml
- wzięłam wersję nawilżającą dla cery suchej i to był chyba błąd, bo po około 5 godzinach cera zaczyna się delikatnie świecić, ale zamierzam niedługo zamówić wersję do cery tłustej

Na pewno zamierzam go dalej używać, zobaczę jeszcze tylko czy dla mnie nie powinna to być jednak wersja light (oby był ten sam odcień) ;)

poniedziałek, 8 października 2012

Moje pierwsze koreańskie zakupy kosmetyczne!

Dawno mnie tu nie było, ale wróciłam, żeby trochę wam opowiedzieć o moich pierwszych zakupach koreańskich kosmetyków na ebayu. Ale może najpierw krótkie wprowadzenie na temat tego, jak zaczęła się moja miłość do nich.
O BB kremach czytałam dość dużo na forach i temat mnie zaciekawił, a dodatkowo przyczyniło się moje zainteresowanie kulturą azjatycką. Mam jasną cerę i trudno było mi znaleźć odpowiedni podkład, więc stwierdziłam, że może właśnie BB krem rozwiąże moje problemy, skoro odcienie są raczej jasne i ma dopasowywać się do cery. Mój pierwszy BB krem Holika Holika Petit BB Cream Clearing dostałam od pewnej kochanej osóbki, której jestem niezmiernie wdzięczna, bo przepadłam z kretesem.
Moja cera jest bardzo daleka od ideału, bardzo długo nie mogłam sobie poradzić z trądzikiem, ale tak się złożyło, że w okresie kiedy zaczęłam używać BB kremu zaczęłam stosować też antybiotyk i nie ukrywając, to on odwalił większość roboty (nareszcie pozbyłam się paskudztwa z twarzy!) ale właśnie Petit Clearing z właściwościami przeciwtrądzikowymi pomógł mi utrzymać cerę w bardzo dobrym stanie przez 4 miesiące po odstawieniu antybiotyku (aktualnie używam go tylko sporadycznie raz w tygodniu bądź rzadziej).
Co mnie tak urzekło w BB kremach? (albo raczej w tym jednym ;P) W końcu nie wyglądam jakbym opalała samą twarz (wierzcie mi, wypróbowałam milion podkładów, a porcelanowej cery też nie mam), Clearing troszeczkę wybiela koloryt mojej cery, ale i tak efekt był milion razy lepszy niż z jakimkolwiek podkładem. Brak efektu tapety na twarzy! BB krem po nałożeniu wygląda bardzo naturalnie, nie daje efektu maski, nie uwydatnia np. schodzącej skóry z gojących się pryszczy dzięki konsystencji kremu i właściwościom nawilżającym. Nie kryje on tak dobrze jak podkład, ale zakrywa wszelkie niedoskonałości i przebarwienia, po prostu musimy pokochać swoje piegi ;) BB kreamy bazują na silikonach, ale moja cera nie ma z tym problemu, po prostu trzeba pamiętać o prawidłowym oczyszczaniu, chociaż muszę się przyznać, że zdarzało mi się pójść spać w makijażu i również nie odczułam negatywnych skutków.
Myślę, że na razie starczy tego przydługawego ochania i achania, więc teraz pokażę wam co kupiłam, a w kolejnych notkach napiszę coś więcej o każdym produkcie.


Holika Holika Petit BB Cream 30ml Shimmering 


Holika Holika Petit BB Cream 30ml Clearing 

 Tony Moly Egg:
- Pore Blackhead Out Oil Gel 
- Pore Tightening Pac
- Pore Silky Smooth Balm

Holika Holika Baby Bloom Moisture BB Cream 
Dostałam też sporo próbek, o których też na pewno coś napiszę, a także o kremie którego używa moja koleżanka, a który jest dla mnie za ciemny, ale to wszystko w swoim czasie ;)Wspomnę tylko, że leci do mnie już kolejna paczuszka i wybieram kosmetyki do następnej ^^